Drogi, idioci, zabici i ranni
Czarny optymizm
Ilość wypadków na naszych drogach w roku minionym zmniejszyła się o 4.387 w stosunku do roku 2000 i wyniosła 53.267. W roku 2000 była większa niż w 1999 rokiem, kiedy odnotowano 55.106 wypadków.
Statystyki nie odnotowują, czy sprawcą był normalny kierowca, który nie zachował ostrożności czy też folgujący sobie idiota. A może tylko młody człowiek, niedouczony na kursach, prowadzonych przez firmę, której całe biuro mieści się w teczce, a plac do jazd wynajmuje na godziny w zaprzyjaźnionej szkole ?
W 2001 roku ilość zabitych na miejscu wyniosła 4.387, co w porównaniu do roku poprzedniego (6.294 osoby) wskazuje na tendencje malejące. Wydawałoby się więc, że jest dobrze. To jednak tylko przekłamanie statystyczne. Podana liczba 4.387 nie uwzględnia osób rannych, z których część zmarła po wypadku już w szpitalu. Dane informują jedynie, ile łącznie zostało rannych i zabitych - 72.693 osoby. Komenda główna policji nie ma jeszcze danych, które mówiłyby o śmierci tych, których po wypadku odwieziono do szpitala, gdzie nie udało się uratować ich życia.
Nie ma też szczegółowych danych, dotyczących naszego regionu. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się jedynie, że w roku minionym wydarzyło się na drogach województwa zachodniopomorskim 2.172 wypadków (o 283 mniej, niż w roku poprzednim), w których zginęło 250 osób (o 83 mniej), a rany odniosły 2.758 osoby (o 238 mniej). Ile z nich później zmarło w szpitalach, nie wiadomo.
Odnotowano też 15.863 kolizje, to jest o 505 mniej, niż w roku 2000, choć nie wszystkie zgłaszane są na policji. Uczestnicy kolizji wiedzą, że przyjazd policji wiąże się z wypisaniem mandatu. Wolą więc załatwiać sprawę między sobą. W praktyce więc mogło zdarzyć się ich dużo więcej. Nieoficjalnie wymienia sie liczbę 2-3 razy wyższą.
Niełatwo jeździ się po naszych drogach. Nie dość, że stan nawierzchni normalnie jest kiepski, to jeszcze obecna zima dokłada kolejne zniszczenia. O tym, że jakość nawierzchni wpływa na ilość wypadków, mówiono już wiele. Żadna z ekip rządzących, tak na szczeblu centralnym, jak i samorządowym, nie potraktowała tego tematu priorytetowo. Łatwiej bowiem pokiwać głową z ubolewaniem nad kolejnym wypadkiem, niż z kasy wysupłać pieniądze.
Do stanu dróg przyzwyczailiśmy się, przynajmniej psychicznie, ale już do bezmyślnych idiotów pędzących po pewną śmierć w swoich pięknych i szybkich bolidach, raczej trudno.
Idioci są aroganccy, chamscy, bezczelni, wyprzedzają na trzeciego i czwartego, wymuszają pierwszeństwo, migają długimi światłami, trąbią bez potrzeby. A jednocześnie opanowanie przez nich funkcji kierunkowskazu czy przełącznika świateł, wykracza poza intelektualne możliwości. Ilu z nich stało się przyczyną wypadku, a ilu niedzielnych lub niedouczonych kierowców ?
Drogi, idioci, rosnąca ilość zabitych i zarejestrowanych samochodów. Co powiedzą nam statystyki za rok, kiedy nic się nie zmieni ?
Fundacja pomaga kierowcom
Bezpłatnie sprawdzić auto
Przez 4 dni będzie można za darmo sprawdzić stan swojego samochodu. Fundacja Pomocy i Rozwoju organizuje przeglądy w dniach 27 - 28 kwietnia i 4 - 5 maja w godzinach 8 - 14 w siedzibie ASO Fiat Fundacja - Centrum przy ulicy Klonowica 14 (Zespół Szkół Samochodowych w Szczecinie).
Specjalisci centrum sprawdzą więc w samochodzie to, co najważniejsze dla bezpieczeństwa. W tym hamulce i amortyzatory, zbieżność, światła, akumulatory, płyn chłodzący i płyn hamulcowy. Bliższe informacje można uzyskać pod telefonami 43-27-001 lub 43-94-222.